(58) 728 44 00  

Baza klientów

Baza klientów

No właśnie jak to jest z tą "bazą"?

Czy ma Pan BAZĘ KLIENTÓW (często pytają klienci), bo inne biura mają.
Sprzedających tak, ale i tu często jest duża rotacja, bo się wykruszają, ponieważ dość dobrze idzie nam sprzedaż.

A co z kupującymi?

Jak mam klienta, który coś szuka do kupna, to mu to znajduję i sprzedaję, ciężko tu mówić o jakiejś bazie. Jak już klient coś kupi, to jest to klient "nasycony" i nie wraca, ale za to poleca, a to się bardzo ceni.

Są jeszcze grupy wymienione poniżej (ich nie trzymamy i nie tworzymy bazy, no nie my), ale ich łatwo rozpoznać i z często unikają biur nieruchomości. Natomiast bardzo chętnie "bezpośrednio", "bez pośredników", "za gotówkę" (jakby inni klienci kamieniami płacili).
Apacze - Szukam, dużo oglądam, może coś kupię, ale nie wiem co, a na razie "tak sobie paczę" co jest na sprzedaż.
Janusze przedsiębiorczości - "pińcet i biere" to nie klient, to "mój zysk, Twoja strata" wtedy jest dobry interes. Czasami aż głupio przekazać cenę. No i unikają pośredników, bo inaczej dostają wykład o cenach rynkowych lub o tym, że jeżeli chcemy być poważnie potraktowani, to trzeba składać poważne oferty. A oferta 1/2 ceny rynkowej to nie jest poważna oferta.
Łowcy okazji - "jakby Pan coś miał w takiej cenie" i tak szuka i nie może znaleźć, a jak coś jest, to się zastanawia tak długo, że inni mu to sprzątną. Potem mówi "tam było i mogłem kupić", "szwagier kupił za tyle ... (tu cena z 2012 roku)". I tu od nowa "jakby Pan coś miał jeszcze w takiej cenie", "za górką jest trawka bardziej zielona". Okazja polega na unikalności i niepowtarzalności, a z długim procesem decyzyjnym okazji się nie upoluje.
Oczywiście szanujemy i cenimy wszystkich naszych klientów. Nie tylko tych z bazy :), którą ciężko powiedzieć, czy posiadamy.

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookie. Korzystanie z tej witryny oznacza zgodę na zapis lub odczyt plików cookie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki. Czytaj dalej

Rozumiem i akceptuję