Koszty utrzymania mieszkania dla studenta

 graduate-150374_640

Dzisiaj coraz więcej osób decyduje się na wczesne usamodzielnienie się. Co za tym idzie – na wynajem własnych czterech ścian. Można łatwo zauważyć plusy i minusy takiego rozwiązania. Na pewno mamy większą swobodę poczynań i ruchów niż pod dachem rodziców. Jednak dochodzą nam koszty utrzymania owej \’swobody ruchów\’. Ile pieniędzy potrzeba na przeżycie w wynajmowanym lokalu?

Na początek musimy coś wynająć. Jako, że studenci i ludzie młodzi, z reguły zarabiający około 2000zł brutto miesięcznie (bardzo, bardzo optymistycznie) zapewne nie mają wygórowanych wymagać, skupmy się na mieszkaniach nie większych niż 60m2.

Koszt wynajmu mieszkania o powierzchni 25-45 metrów na przykład w Trójmieście to koszt od 600-1500złotych (w zależności od lokalizacji i wyposażenia) miesięcznie z czynszem. Uśredniając cenę najmu do 1100zł oznacza, że z podstawowej pensji 2000zł brutto zostaje nam niewiele po wynajęciu mieszkania na samo utrzymanie się studenta czy też młodej osoby. Zakładając, że warto mieć także internet oraz ewentualnie telewizję, odliczamy od tego ok. 50 zł (mnogość ofert pozwoli nam wybrać najtańszą, która w tej cenie się bez problemu zawrze). Na żywność oraz ewentualne potrzeby bieżące. Robiąc zakupy w sklepach tanich i dobrych jakościowo pod względem wyżywienia (Biedronka, Lidl czy inne Stonki) na miesięczne wyżywienie wydamy ok. 500 zł, biorąc pod uwagę, że jemy 3 posiłki dziennie + deser (oraz potrafimy jako-tako gotować, aby przygotować sobie samemu np. kotlety schabowe). Zostaje nam 350 zł na rzeczy niezbędne do mieszkania, takie jak papier toaletowy, ręczniki papierowe, ewentualnie ubrania lub wystrój wnętrza. Taka kwota bez problemu zaspokoi nasze miesięczne potrzeby.

Ewentualnie zaoszczędzić można jedząc w stołówkach osiedlowych czy też coraz częściej powstających barach mlecznych. Koszt obiadu w takim miejscu to ok. 7 złotych, w miesiącu mamy 30 dni, co daje 210zł na obiady na stołówkach. Do tego ok. 200 zł na śniadania i kolacje i mamy kolejną stówkę w kieszeni.

Całość może nie wygląda zbyt różowo z perspektywy młodej osoby – jednak pomyślcie sobie o tym, że macie ciasne, ale tylko do własnego użytku mieszkanie. Bez narzekających rodziców, denerwującej sąsiadki z dołu i szczekającego psa z ostatniego piętra.

A dodatkowym bonusem może być możliwość zamieszkania z osobą, z którą wiążemy plany na przyszłość. A rozłożenie wydatków na dwie osoby, które zarobią kwotę wspomnianą przeze mnie na początku zapewni już całkiem komfortowe życie w wynajętych czterech ścianach. Dlatego warto rozważyć opcję wynajmu mieszkania i rozpoczęcia samodzielnego życia, zamiast siedzieć na garnuszku u rodziców? Wbrew pozorom nie jest to tak straszne jak się wydaje, zwłaszcza, że spore grono osób będzie zdolne do zarobienia miesięcznie nawet i ponad 2 tyś złotych. A w takim wypadku samodzielne utrzymanie nie jest praktycznie żadnym problemem.